WycieczkaNaWegry.pl

Poznaj najpiękniejszy kraj nad Dunajem!




Węgry

Mała Nizina i Alpy cz. 13

Ale trasa najciekawszej wycieczki zaprowadzi nas w Alpy Węgierskie. Jest to stosunkowo wąskie pasmo wzgórz ciągnących się wzdłuż granicy austriacko-węgierskiej, od doliny Raby na południu do Kotliny Soprońskiej na północy, mniej więcej na dystansie 70 kilometrów. Wzgórza te nie przekraczają na ogół wysokości 300 m i widziane z niziny, zaznaczają się w krajobrazie jedynie jako nieznaczne, łagodne wyniosłości. Formy zbliżone do górskich osiągają tylko w okolicy Kroszeg (góry Koszeg) i na południe od Sopronu (góry Sopron). Najwyższy szczyt tych ostatnich przekracza 500 m, zaś w górach Koszeg wierzchołki wznoszą się od 600 do 700 metrów. Wyjątkiem jest szczyt Irottko, osiągający 883 metry. Nigdzie nie ma partii skalistych nie ma gołoborzy; wszystko pokrywają zwarte lasy.

Formy krajobrazu i szata roślinna nie przypominają więc Alp właściwych. Mimo to nazwa Alpy Węgierskie jest w odniesieniu do tych wzgórz słuszna. Decyduje o tym budowa geologiczna: Alpy Węgierskie są najdalej na wchód wysuniętą ostrogą Alp Wschodnich. Rozpościerające się u ich stóp zapadlisko Małej Niziny Węgierskiej jest granicą innego, wielkiego obszaru geologicznego.


Bazą ruchu turystycznego i punktem wyjścia licznych wycieczek jest miasto Koszeg. Liczy ono niespełna 10 tys. mieszkańców i ma zarówno długą jak i bardzo burzliwą historię. Osada istniała już w czasie formowania się państwa węgierskiego. W pobliżu wybudowano wówczas zamek graniczny Ovar. Niebawem wzniesiono w samym mieście tzw. "dolny zamek", później wielokrotnie rozbudowywany i przerabiany, aż do najnowszej, niezbyt fortunnej rekonstrukcji sprzed kilku lat. Obecnie w obrębie zamku mieści się schronisko turystyczne, dom kultury i kilka innych instytucji.

Koszeg był ważnym punktem strategicznym w systemie obronnym państwa, dlatego też król Karol Robert podniósł osadę do rangi miasta królewskiego i otoczył kamiennymi murami. W sierpniu 1532 r. przeżyło miasteczko swoje wielkie dni. Mieszczanie i nieliczna załoga wojskowa pod wodzą Miklósa Jurisicha odpierali przez 25 dni zaciekłe szturmy całej potęgi tureckiej, ciągnącej właśnie na Wiedeń.

Turcy dzień w dzień ponawiali ataki, wdzierali się na mury, lecz garstka obrońców zdołała odeprzeć wroga. Wreszcie, gdy już nie stało sił i zapasów, przyszła odsiecz. Stało się to o godzinie 11 i od tej pory codziennie o 11 biją wszystkie dzwony w mieście. Tak jest i dziś. Bohaterski dowódca Jurisich ma chyba z 10 pomników i tablic pamiątkowych na placach i skwerach. Dzieci w szkole zaczynają naukę od historii owych 25 dni.

Wytrwała obrona przyniosła miastu oprócz sławy także i dość gruntowne zniszczenie. Dlatego kroniki dopiero w XVIII wieku ponownie wspominają Koszeg — tym razem jako ważną osadę rzemieślniczą i handlową. Z tego okresu pochodzi większość budynków śródmieścia. Niektóre uliczki tego miniaturowego starego miasta przypominają makietę teatralną: szlachetne sylwetki barokowych kamieniczek, świeże czyste tynki. Na rynku pyszni się barwnymi sgrafittami stara siedziba magistratu, dziś rady narodowej. Na gotyckie mury kościołów nasadzono w XVIII w, barokowe kopulaste wieże.

Czytaj dalej:
Mała Nizina i Alpy cz. 1
Mała Nizina i Alpy cz. 2
Mała Nizina i Alpy cz. 3
Mała Nizina i Alpy cz. 4
Mała Nizina i Alpy cz. 5
Mała Nizina i Alpy cz. 6
Mała Nizina i Alpy cz. 7
Mała Nizina i Alpy cz. 8
Mała Nizina i Alpy cz. 9
Mała Nizina i Alpy cz. 10
Mała Nizina i Alpy cz. 11
Mała Nizina i Alpy cz. 12
Mała Nizina i Alpy cz. 14
Mała Nizina i Alpy cz. 15