WycieczkaNaWegry.pl

Poznaj najpiękniejszy kraj nad Dunajem!




Węgry

Mała Nizina i Alpy cz. 14

W XIX stuleciu bujny rozkwit osady został zahamowany przez zmianę struktury handlu i na skutek polityki fiskalnej rządu wiedeńskiego. Cechowi rzemieślnicy ledwie wegetowali, ludności nie przybywało, niewielu stać było na wznoszenie nowych domów. Tym okolicznościom zawdzięcza Koszeg zachowanie niemal w całości zabytkowego zespołu śródmieścia, oraz swój charakter — senny nieco, lecz jakże dekoracyjny. Troskliwie odnowione mury dają dziś wspaniałą oprawę dla turystycznego centrum górskiej okolicy. Cenną atrakcją jest także miejscowa kuchnia. W kilkunastu gospodach i winiarniach, mieszczących się zwykle w pięknie sklepionych, starych wnętrzach, można otrzymać regionalne potrawy o niezrównynym smaku i po zadziwiająco niskich cenach. Mieścina ma zresztą żwawy rytm nocnego życia. W winiarniach przygrywają tradycyjne ludowe kapele.

Miasteczko jest tak małe, że wystarczy dzień lub dwa, by poznać je do ostatniego zakamarka. Wówczas — w góry! Wstawszy wczesnym rankiem, gdy uliczki są jeszcze puste, zdążymy na zachód. Po kwadransie marszu jesteśmy na łagodnych stokach. Zaraz za ostatnimi domami rozpoczynają się ogromne sady i winnice. Stare rozłożyste jabłonie, sędziwe grusze i śliwy rosną miejscami tak gęsto, że przypominają las. Ludzi spotyka się rzadko. Czasem jakaś kobieta podwiązuje pędy winorośli, czasem mężczyzna zdąża ścieżką z kosą na ramieniu.

Wyżej rozpościerają się spore łąki. Są to wyłącznie łąki kośne, gładkie i wypielęgnowane, pasterstwa nie ma w tych górach zupełnie. Niegdyś jednak pasały się tutaj stada owcze, w owych czasach miejscowy hotel nosił nazwę Arany Barany, co znaczy mniej więcej tyle, co „Pod złotą owcą". Powyżej łąk zaczynają się lasy kasztanowe. Rosną tu wielkie ilości drzew kasztanowca jadalnego. Jeden ze szlaków turystycznych prowadzi do ogromnego, na pół spróchniałego pnia. Napis na tablicy głosi, że ten okaz kasztanowca ma 700 lat. Polany leżące na górnej granicy lasów kasztanowych są szczególnie piękne jesienią: pokrywają je wrzosy o bardzo delikatnej jasno­fiołkowej barwie.


Wyżej — w strefie lasów liściastych — występują przeważnie dęby, ale trafiają się i brzozy. Faunę tych lasów, oprócz niezliczonych ptaków śpiewających, stanowią zające, sarny, oraz bynajmniej nie rzadkie rysie. Są one niezbyt agresywne, ale i nie płochliwe. Turysta idący cicho przez las ma sporą szansę ujrzenia takiego wielkiego kota.

Warto zatrzymać się na którejkolwiek większej polanie, żeby spojrzeć na miasto leżące w dole. Stąd właśnie wygląda najbardziej malowniczo: dachy miasteczka są czerwone, gęsto poprzetykane smukłymi topolami. Dalej rozpościera się nie kończąca się równina pocięta długimi pasmami pól uprawnych, szarożółta, na horyzoncie przechodząca w przyćmiony błękit nieba.

Czytaj dalej:
Mała Nizina i Alpy cz. 1
Mała Nizina i Alpy cz. 2
Mała Nizina i Alpy cz. 3
Mała Nizina i Alpy cz. 4
Mała Nizina i Alpy cz. 5
Mała Nizina i Alpy cz. 6
Mała Nizina i Alpy cz. 7
Mała Nizina i Alpy cz. 8
Mała Nizina i Alpy cz. 9
Mała Nizina i Alpy cz. 10
Mała Nizina i Alpy cz. 11
Mała Nizina i Alpy cz. 12
Mała Nizina i Alpy cz. 13
Mała Nizina i Alpy cz. 15