WycieczkaNaWegry.pl

Poznaj najpiękniejszy kraj nad Dunajem!




Węgry

Mała Nizina i Alpy cz. 15

Gdy zwrócimy wzrok ku niedalekim szczytom, wydadzą się nam — przez kontrast z pastelowymi kolorami równiny — niemal granatowe. Ciemna, niebieskawa zieleń lasów pokrywających wyższe partie gór pochodzi od barwy jodeł. Skoro opuścimy lasy liściaste i wkroczymy w chłodny cień gęstych borów szpilkowych, nastrój zmieni się radykalnie. Milkną wesołe głosy ptaków, puszcza jodłowa wydaje się w tej ciszy niemal groźna. Ale nie ma obawy! Nikomu nie grozi w tych lasach zbłądzenie, zaś trud wędrówki na szczyty opłaci się sowicie, jeśli trafimy na moment pięknej, bezchmurnej pogody.

Takie chwile zresztą nie należą tu do rzadkości. Wprawdzie roczna ilość opadów waha się od 900 do 1000 mm, lecz deszcze są równie częste jak krótkie. Pogoda jest bardzo zmienna, skutkiem stałej walki wilgotnych mas powietrza napływających z zachodu z ciepłym i suchym powietrzem znad obszaru Niziny Pannońskiej. Alpy Węgierskie są nie tylko granicą stref geologicznych, nie tylko rubieżą regionów fizjograficznych, ale i ważną barierą klimatyczną.


Przy pięknej pogodzie można z wierzchołka Irottko dostrzec na północy górę, na której nad Bratysławą wznosi się zamek. Gdy zwrócimy wzrok na zachód, widzimy nad szarą powierzchnią mgieł bielejące w słońcu, postrzępione sylwetki właściwych Alp. Jeśli widoczność tego dnia jest szczególnie ostra, widać także mniejsze, brudnozielone lub granatowe zarysy poszczególnych ramion, odgałęziających się od masywów alpejskich. Niektóre z nich wydają się całkiem bliskie. Góry Koszeg są bez wątpienia organicznie związane z Alpami, widać to gołym okiem.

Wreszcie na wschodzie, w zamglonej dali, widać wyniosłości Lasu Bakońskiego, które wyglądają jak wyspy sterczące nad bladosinym morzem niekończącej się równiny. Niektórzy opowiadają, że przy nadzwyczaj dobrej widoczności, gdy ustąpią nie tylko chmury, ale i mgły ścielące się nad ziemią, dostrzec można przez lornetkę błyszczącą w słońcu, srebrzystą taflę jeziora Balaton. Ale to nieprawda. Po to, by zobaczyć Balaton, trzeba wznieść się ptakiem w powietrze, lub też co znacznie łatwiejsze — wrócić co rychlej w doliny i pojechać koleją na wschód.

Czytaj dalej:
Mała Nizina i Alpy cz. 1
Mała Nizina i Alpy cz. 2
Mała Nizina i Alpy cz. 3
Mała Nizina i Alpy cz. 4
Mała Nizina i Alpy cz. 5
Mała Nizina i Alpy cz. 6
Mała Nizina i Alpy cz. 7
Mała Nizina i Alpy cz. 8
Mała Nizina i Alpy cz. 9
Mała Nizina i Alpy cz. 10
Mała Nizina i Alpy cz. 11
Mała Nizina i Alpy cz. 12
Mała Nizina i Alpy cz. 13
Mała Nizina i Alpy cz. 14