WycieczkaNaWegry.pl

Poznaj najpiękniejszy kraj nad Dunajem!




Węgry

Wielka Nizina Węgierska cz. 13

Więcej czasu zajmie nam wycieczka na tzw. pusztę Hortobagy. Dojeżdża się tam autobusem, lub pociągiem linii Debreczyn-Fuzesabony. Sama podróż zajmie tylko godzinę, ale na zwiedzenie Hortobagy potrzeba co najmniej dnia. Nocleg można zamówić w recepcji hotelu Arany Bika w Debreczynie, bowiem karczma w Hortobagy jest jego filią.

Nazwa Hortobagy odnosi się zarówno do przepływającej tu rzeczki, jak i do samej karczmy, gospodarstwa rolnego oraz do dość rozległej okolicy, stanowiącej płaską nadrzeczną równinę. Tędy wiódł hajducki szlak, którym pędzono stada wołów do Wiednia. Hajducy zatrzymywali się na popasy zawsze w tych samych miejscach. Z czasem, zwłaszcza w XVII w. wybudowano w tych punktach karczmy. Jedną z nich jest właśnie zachowana do dziś słynna karczma Hortobagy.

Oczywiście obecnie ma ona tylko znaczenie turystyczne. Pokoje gościnne wyposażono w malowane meble, naśladujące stare sprzęty wiejskie. W jadalni wiszą na kołkach imitacje starych strojów pasterskich, wieczorami przygrywa do tańca cygańska kapela. W sezonie turystycznym jadalnię wypełnia co wieczór różnojęzyczny gwar przybyszów, którzy zapragnęli odetchnąć niefałszowaną atmosferą puszty. Podaje się tutaj wszystkie przysmaki narodowej kuchni węgierskiej, zaś ogień, który trapi wnętrzności po spożyciu ostrych potraw ugasić można kilkoma gatunkami wina i doskonałym piwem.


W dzień pod murami karczmy przekupnie oferują miniatury skórzanych biczów pasterskich i wiele innych przedmiotów, naśladujących dawne przybory hajduków z puszty. Trudniej o samą pusztę: od dobrych kilkudziesięciu lat obszar łąk pastewnych zmniejsza się coraz bardziej, ustępując polom kukurydzy, pszenicy, słoneczników i cukrowych buraków. Dzisiaj na dawnym stepie huczą traktory i kombajny, wielkie pompy zraszają pola strumieniami wody czerpanej z kanałów nawadniających. W płaskim krajobrazie bieleją ściany nowoczesnych budynków gospodarczych: stajni, obór, tuczarni wieprzy i drobiu.

Najważniejszy dla rolnictwa jest tu problem nawadniania. Ma on ciekawą historię. Jeszcze przed stu laty były to tereny podmokłe a nawet bagniste.

Coroczne wylewy rzeki Hortobagy zamieniały łąki w jedno wielkie jezioro, utrzymujące się przez długie tygodnie. Dopiero po ustąpieniu wody mogli tu wkroczyć pasterze ze swymi stadami. Ale po uregulowaniu Cisy i większości jej dopływów zwierciadło wód gruntowych obniżyło się tak znacznie, że łąki całkowicie powysychały. Pojawiły się lotne piaski, wydmy, gleba miała znaczny procent sody, uniemożliwiający uprawę. Przystąpiono więc do nawadniania. Dzieło zaczęte jeszcze w XIX stuleciu doczekało się realizacji dopiero po roku 1945. Równolegle do rzeki Hortobagy poprowadzono dwa kanały - Główny Kanał Zachodni i Główny Kanał Wschodni. Zasilają je wody Cisy, spiętrzonej zaporą Tiszalok.

Czytaj dalej:
Wielka Nizina Węgierska cz. 1
Wielka Nizina Węgierska cz. 2
Wielka Nizina Węgierska cz. 3
Wielka Nizina Węgierska cz. 4
Wielka Nizina Węgierska cz. 5
Wielka Nizina Węgierska cz. 6
Wielka Nizina Węgierska cz. 7
Wielka Nizina Węgierska cz. 8
Wielka Nizina Węgierska cz. 9
Wielka Nizina Węgierska cz. 10
Wielka Nizina Węgierska cz. 11
Wielka Nizina Węgierska cz. 12
Wielka Nizina Węgierska cz. 14
Wielka Nizina Węgierska cz. 15
Wielka Nizina Węgierska cz. 16
Wielka Nizina Węgierska cz. 17
Wielka Nizina Węgierska cz. 18
Wielka Nizina Węgierska cz. 19
Wielka Nizina Węgierska cz. 20