WycieczkaNaWegry.pl

Poznaj najpiękniejszy kraj nad Dunajem!




Węgry

Z biegiem Dunaju cz. 4

W dzień pogodny widać ze szczytu góry zamkowej w Visegradzie zarysy słynnych budowli Esztergomu. Dzieli nas od nich niespełna 20 km. Ciekawe jest pochodzenie nazwy Esztergom. W czasach Karola Wielkiego wznosiły się tutaj mury najdalej na wschód wysuniętej warowni państwa Franków. Wokół rozbudowała się ludna osada handlowa. Nazywała się wówczas Osterringun, to znaczy "wschodni zamek". W średniowiecznej łacinie przerobiono tę nazwę na Strigonium, zaś Węgrzy przyswoili ją sobie w brzmieniu dzisiejszym - Esztergom.

Zamek Franków i wszystkie kolejne budowle historyczne wznoszono na skalistym wzgórzu, niedaleko brzegu rzeki. Najwspanialszym zabytkiem był - niestety całkowicie zrujnowany - pałac i zamek królewski Beli III. Władca ten wychował się w Bizancjum, zaś dwie kolejne jego małżonki pochodziły z Francji. Te fakty tłumaczą kształt pierwszego zamku, sześciokątnej, potężnej wieży mieszkalnej, zbudowanej według zasad bizantyjskiej sztuki wojennej. Wszystkie późniejsze budowle tego króla, ogromny pałac i katedra - noszą cechy francuskiego wczesnego gotyku, tej fazy, która ma jeszcze zarówno romańskie, jak i gotyckie elementy.


Na ślad ruin natrafiono przed kilkudziesięciu laty zupełnie przypadkowo. Zniszczone przez Turków, leżały szacowne mury pod przykryciem ziemi na szczycie wzgórza. Pewnego dnia blok obrobionego starannie kamienia stoczył się w dół i omal nie ugodził pewnego mieszkańca miasta. Ten wniósł pozew sądowy przeciwko administracji terenów wzgórza. Komisja sądowa dokonała oględzin bloku i miejsca, skąd się stoczył. Wkrótce tajemniczym kamieniem zainteresowali się uczeni, rozpoczęli wykopaliska na wzgórzu i po latach żmudnej pracy odsłonili nie tylko fundamenty rozległego pałacu, ale dobrze zachowane fragmenty architektoniczne, portale, rzeźby krypty i kazamaty. Historycy sztuki stwierdzili wybitne podobieństwo sklepień, kolumn i innych detali do budowli francuskich, pochodzących z tego samego okresu.

Obecnie na wzgórzu znajduje się największy kościół węgierski, stojący w tym samym miejscu, gdzie w XIV w. wznosiły się mury wczesnogotyckiej bazyliki. Dzisiejszy kościół jest katedrą, której budowę rozpoczęto w roku 1822 w stylu klasycystycznym. Ma ona 107 m długości i 100 m wysokości łącznie z krzyżem na wierzchołku kopuły. Stojąca tuż obok kaplica Bakocz pochodzi z roku 1507. Jej wystrój wewnętrzny wykonany z czerwonego marmuru zdumiewa harmonią i pięknem kształtów. Biały, również marmurowy ołtarz jest dziełem włoskiego rzeźbiarza Andrea Ferucci, jednego z twórców słynnej katedry florenckiej.

Obecność włoskiego artysty w Esztergomie nie była przypadkowa. W historii tego miasta liczne są przykłady kontaktów z Italią, wśród dzisiejszych mieszkańców spotkać można wiele rodzin, które mogą udowodnić włoskie pochodzenie. Było to bowiem miasto skupiające przez całe wieki wybitnych artystów i rzemieślników, także flamandzkich, francuskich, hiszpańskich. W muzeum, pomieszczonym w salach pałacu arcybiskupiego, można obejrzeć galerię obrazów, jedną z bogatszych w kraju i w Europie środkowej. Lorenzo di Credi, Fra Filippo Lippi, Memling, Cranach - to tylko kilka nazwisk mistrzów pędzla, reprezentowanych w esztergomskiej galerii. Są tu także piękne zbiory miniatur, gobelinów, sztuki złotniczej i rzemiosła artystycznego różnych epok i stylów.

Czytaj dalej:
Z biegiem Dunaju cz. 1
Z biegiem Dunaju cz. 2
Z biegiem Dunaju cz. 3
Z biegiem Dunaju cz. 5
Z biegiem Dunaju cz. 6
Z biegiem Dunaju cz. 7
Z biegiem Dunaju cz. 8
Z biegiem Dunaju cz. 9
Z biegiem Dunaju cz. 10
Z biegiem Dunaju cz. 11
Z biegiem Dunaju cz. 12
Z biegiem Dunaju cz. 13
Z biegiem Dunaju cz. 14
Z biegiem Dunaju cz. 15
Z biegiem Dunaju cz. 16
Z biegiem Dunaju cz. 17